Brak związku między szczepionką MMR a „nową postacią” autyzmu

Brak związku pomiędzy szczepionką przeciwko odrze, śwince i różyczce a „nową postacią” autyzmu.

Nowe dowody uzyskane w badaniu brytyjskim wykazują brak związku pomiędzy wieloskładnikową szczepionką przeciwko odrze, śwince i różyczce (MMR) a zaburzeniami jelitowymi lub regresją rozwojową u dzieci autystycznych.

Prezentowane badanie stanowi wkład w debatę publiczną, jaka wywiązała się w Wielkiej Brytanii w związku z zarzutami dotyczącymi szczepionki MMR. Żywość dyskusji obrazuje wystąpienie premiera Tony Blair’a, który – w atmosferze obaw dotyczących zagrożenia epidemią odry – zdecydował się na osobisty apel do rodziców, zachęcający do stosowania szczepionki MMR w miejsce szczepionek jednoskładnikowych. Mając na względzie wagę zagadnienia, British Medical Journal natychmiast umieścił na swoich stronach internetowych informację na temat wyników badania kierowanego przez dr Brenta Taylora (Community Child Health, Centre for Community Child Health, Royal Free i University College Medical School, Londyn) oraz dr Elizabeth Miller (Public Health Laboratory Service, Communicable Disease Surveillance Centre, Londyn).

Celem badaczy było potwierdzenie ewentualnego związku pomiędzy szczepionką MMR a zaburzeniami jelitowymi oraz regresją rozwojową u dzieci autystycznych, stanowiącego jednocześnie dowód na istnienie „nowej postaci” autyzmu. Analiza objęła karty obserwacji pacjentów oraz niezależnie odnotowywane dane poszczepienne 278 dzieci z klasyczną postacią autyzmu oraz 195 z jego atypowymi postaciami, urodzonych w latach 1979-1998 i identyfikowanych głównie w oparciu o bazę danych osób niepełnosprawnych.

Dr Taylor zauważył, że: „sugestia, jakoby szczepionka MMR bezpośrednio wywoływała autyzm lub stanowiła czynnik wyzwalający jego rozwój, opiera się głównie na hipotetycznym założeniu istnienia „nowej postaci” autyzmu, w której regresja rozwojowa, typowo z towarzyszącymi zaburzeniami jelitowymi, ujawnia się wkrótce po podaniu szczepionki MMR. Wcześniejsze badania epidemiologiczne zaprojektowane dla oceny tego potencjalnego związku przyczynowego nie wychwyciły jednak żadnej korelacji między aktualnymi trendami w stosowaniu szczepionki a zachorowaniami na autyzm, ani też nie dostarczyły dowodów na występowanie zaburzeń behawioralnych, w tym regresji, w krótkim czasie po zaszczepieniu. […] Obecnie jednak wysuwa się tezę, że indukowany szczepionką MMR „regresyjny autyzm” z „autystycznym zapaleniem jelita cienkiego i okrężnicy” może ujawniać się po dłuższym okresie utajonego rozwoju, który wymaga współdziałania dodatkowych czynników, takich jak infekcja, zastosowanie antybiotyków, nadwrażliwość wczesna (atopia), silne obciążenie rodzinne w zakresie chorób autoimmunologicznych, czy też szczepienie MMR lub przeciwko różyczce matki krótko przed, w trakcie lub po zakończeniu okresu ciąży.”

W obecnym badaniu ustalono jednak, że odsetek dzieci z regresją rozwojową (25%) lub objawami zaburzeń funkcji jelita (17%) nie uległ znaczącej zmianie przez kolejnych 20 lat, począwszy od 1979 roku. Szczepionkę MMR wprowadzono natomiast w Wielkiej Brytanii w roku 1998. Porównując populację dzieci, które otrzymały szczepionkę przed pojawieniem się obaw związanych z jej stosowaniem, z populacją dzieci, które zaszczepiono w okresie późniejszym lub które nigdy jej nie otrzymały, nie odnotowano znamiennej różnicy w liczbie przypadków regresji lub zaburzeń jelitowych. „Zaobserwowano co prawda potencjalne powiązanie pomiędzy niespecyficznymi problemami jelitowymi i regresją a autyzmem dziecięcym, nie miało ono jednak żadnego związku ze szczepieniami MMR.”

Dr Taylor podkreślił w podsumowaniu, że wyniki prowadzonych przez jego zespół badań nie potwierdziły istnienia „nowej postaci autyzmu” i tym samym stanowią kolejny dowód na potwierdzenie bezpieczeństwa szczepionki MMR.