Nowe dowody na związek układu odpornościowego z rozwojem autyzmu

Rozwój przewlekłych procesów zapalnych w mózgu osób cierpiących na autyzm dowodzi, że choroba jest silnie związana z pobudzeniem komórek odporności – informują badacze z USA na łamach najnowszego numeru „Annals of Neurology”.

„Na razie jednak trudno ocenić, czy stan zapalny w mózgu jest konsekwencją rozwijającej się już choroby, czy też jej przyczyną” – komentuje biorący udział w badaniach prof. Carlos Pardo- Villamizar z Wydziału Medycyny Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa w Baltimore (stan Maryland). Zdaniem badacza, bardzo prawdopodobne jest, że organizm osób chorych na autyzm poprzez rozwój zapalenia próbuje sobie radzić z innymi procesami niszczącymi komórki nerwowe.

Obserwacje te mogą zaowocować nowymi metodami prewencji lub leczenia tego schorzenia – nastawionymi na łagodzenie stanów zapalnych w tkance nerwowej mózgu. Jest to o tyle istotne, że obecnie brak skutecznej terapii autyzmu – poważnego zaburzenia w rozwoju mózgu, które ujawnia się we wczesnym dzieciństwie. Jego najbardziej typowe objawy to trudności z wytworzeniem więzi z innymi, problemy językowe, unikanie kontaktu wzrokowego i dotyku.

Naukowcy z zespołu Pardo-Villamizara analizowali pośmiertnie tkanki z mózgu 11 pacjentów w wieku od 5 do 44 lat, którzy za życia cierpieli na autyzm. Próbki pobrano z trzech różnych obszarów mózgu. Ponadto, u sześciu żyjących chorych na autyzm, będących między 5. a 12. rokiem życia, zmierzono poziom dwóch białek odpornościowych w płynie mózgowo-rdzeniowym, który odżywia mózg i rdzeń kręgowy oraz chroni przed wstrząsami. Białka te mają udział w rozwoju procesów zapalnych.

Analizując dane badacze doszli do wniosku, że w pewnych obszarach mózgu osób cierpiących na autyzm toczą się długotrwałe procesy zapalne. Są one pobudzane przez komórki glejowe – tzw. astrocyty i komórki mikrogleju, które pełnią w mózgu rolę komórek odpornościowych. Poziom dwóch białek sprzyjających zapaleniu był również podwyższony w płynie mózgowo-rdzeniowym chorych osób.

„Obserwacje te dowodzą, że procesy zapalne w mózgu chorych na autyzm są związane z aktywacją lokalnych komórek odporności, a nie komórek spoza mózgu” – wyjaśnia Pardo.

Zdaniem badacza, możliwe jest, że pewnego dnia analiza stężenia białek prozapalnych w płynie mózgowo-rdzeniowym może być używana do diagnostyki autyzmu. Łagodzenie stanów zapalnych w mózgu mogłoby być z kolei dobrą metodą zapobiegania chorobie lub walki z nią.

Przyczyny autyzmu nie są dobrze poznane. Badania rodzinne i na bliźniętach wskazują, że podatność do rozwoju autyzmu może być silnie związana z genami. Gdy jedno z bliźniąt jednojajowych cierpi na autyzm, drugie dziecko z pary jest najczęściej również chore.

Jednak liczba dzieci chorych na autyzm wydaje się rosnąć szybciej, niż wynikałoby z oceny ryzyka genetycznego. Dlatego badacze coraz częściej podkreślają udział czynników środowiskowych w rozwoju choroby. Ważną rolę mogą tu na przykład odgrywać komplikacje przy porodzie, dieta, infekcje czy wpływ toksyn w czasie ciąży.